Miesięcznik do czytania w WC
Daj się zironizować!
Zaprenumeruj "Ironizator"

 

Jeżeli chcesz choć raz na miesiąc wyciągać ze skrzynki na listy coś innego niż reklamy, zaprenumeruj sobie "Ironizator"!

Jeżeli nie zaprenumerujesz, to znaczy, że nie masz serca.

Albo pieniędzy.

Albo jesteś przerażającym sknerą, ty świnio jedna, ty.

Imię:
Mail:
Adres do wysyłki:
Ile:

Kasa leci przez firmę Transferuj.pl - bezpiecznie i wygodnie

Więcej o prenumeracie? Poczytaj tutaj.

Kontakt
z redaktorem naczelnym

Martin Lechowicz posiada stronę: www.MartinLechowicz.com.

Posiada też mail. Można do niego pisać. Zaleca się ton lekki, pogodny i lekko ironiczny.

Maile zaczynające się od "Szanowny Panie" drukujemy, przetwarzamy i produkujemy z nich ekologiczny papier toaletowy.

Oto ów mail:

Witamy cię półgębkiem z ironicznym uśmiechem na twarzy!

Majowy Ironizator został już wysłany i lada dzień trafi na półki toaletowe!

Tym razem dwa dłuższe opowiadania zamiast osiemnastu bardzo, bardzo krótkich. W pierwszym poznamy historię gitary Ireneusza, a w drugim opis nowej bestellerowej powieści, która trafi idealnie w potrzeby rynkowe zdrowych, silnych, młodych mężczyzn, którzy nienawidzą dzieci.

A może to w pierwszy jest powieść, a w drugim gitara?

Pewnie jest to, że stron jest szesnaście, a zszywki z prawdziwej polskiej stali lśnią w słońcu, dostarczając nam dodatkowej porcji dumy narodowej.

Zapewne więcej niż dostarczą nam za miesiąc piłkarze.

Trzeci numer
6 tygodni temu

Trzeci numer jest gotowy. Czeka w fabryce na wysyłkę, farba pachnie tak, że się człowiek aż głodny robi, a zszywki z prawdziwej polskiej stali połyskują w kwietniowym słońcu tak, że usta same się rwą do "Boże coś Polskę". W tym numerze ci, którzy mieli serce i zaprenumerowali, znajdą:   szatana w internecie wywiad ze sławnym producentem filmowym poradnik życiowy, który zwiększy wasze szanse, oraz opowieść o nowej, wschodzącej gwieździe YouTube   Oczywiście ci bezduszni skąpcy bez serca, którzy nie zaprenumerowali Ironizatora, niczego nie znajdą. Ich toaleta będzie ziała pustką, a ściany będą odbijać echem ciszę...

Trzeci numer jest gotowy.

Czeka w fabryce na wysyłkę, farba pachnie tak, że się człowiek aż głodny robi, a zszywki z prawdziwej polskiej stali połyskują w kwietniowym słońcu tak, że usta same się rwą do "Boże coś Polskę".

W tym numerze ci, którzy mieli serce i zaprenumerowali, znajdą:

 

  • szatana w internecie
  • wywiad ze sławnym producentem filmowym
  • poradnik życiowy, który zwiększy wasze szanse, oraz
  • opowieść o nowej, wschodzącej gwieździe YouTube

 

Oczywiście ci bezduszni skąpcy bez serca, którzy nie zaprenumerowali Ironizatora, niczego nie znajdą. Ich toaleta będzie ziała pustką, a ściany będą odbijać echem ciszę. Głód drukowanych słów skręci im kiszki, a niedobór ironii postarzy im twarze o co najmniej 3 lata.

I żadna witamina C nie pomoże.

Dlatego miej serce. Zainwestuj w ironię. Zanim będzie za późno.

Bo toaleta jest jak matka: jest tylko jedna!

Nastał nam kwiecień 2012, za co wszystkich serdecznie przepraszam. Miałem nadzieję, że do tego nie dojdzie. Z powodu końca świata. Gdyby nadszedł wcześniej, ja miałbym święty spokój a ci, co zaprenumerowali "Ironizator" na pół roku z góry, mieliby w życiu dodatkową porcję ironii. A tak musi im wystarczyć to, co będzie w najbliższym numerze. A co będzie, nie zdradzę, bo jeszcze składam. Jednocześnie prowadzę poszukiwania autorów świeżych tekstów na wysokiem literackiem poziomie i o wysokim stężeniu ironizmu. Kandydatom oferuję: pracę w młodym, twórczym zespole poczucie wyższości szerokie możliwości rozwoju zarobki adekwatne do ilości prenumeratorów (tendencja rosnąca!) Idealny kandydat powinien: nie ukończyć studiów wyższych nie mieć życia prywatnego posiadać zmysł ironicznej obserwacji bezbłędnie mówić i pisać po polsku pracować dzień i noc nie przejmować się, jeżeli 90% tekstów będę mu odrzucać dla samej zasady nie pić nie palić nie podrywać nikogo z redakcji (w tym mnie) być tak bogatym, żeby osobiście zaprenumerować 20 tysięcy egzemplarzy Prawdziwy kandydat zapewne będzie: mieć ukończone studia (albo: w trakcie, co jeszcze gorsze) mieć życie prywatne przeszkadzające w pisaniu posiadać nieleczony odruch niechęci do podejmowania jakiegokolwiek wysiłku robić żenujące błędy pić palić gejem bez pieniędzy Ale jestem w stanie to znieść...

Nastał nam kwiecień 2012, za co wszystkich serdecznie przepraszam.

Miałem nadzieję, że do tego nie dojdzie. Z powodu końca świata. Gdyby nadszedł wcześniej, ja miałbym święty spokój a ci, co zaprenumerowali "Ironizator" na pół roku z góry, mieliby w życiu dodatkową porcję ironii.

A tak musi im wystarczyć to, co będzie w najbliższym numerze.

A co będzie, nie zdradzę, bo jeszcze składam.

Jednocześnie prowadzę poszukiwania autorów świeżych tekstów na wysokiem literackiem poziomie i o wysokim stężeniu ironizmu.

Kandydatom oferuję:

  • pracę w młodym, twórczym zespole
  • poczucie wyższości
  • szerokie możliwości rozwoju
  • zarobki adekwatne do ilości prenumeratorów (tendencja rosnąca!)

Idealny kandydat powinien:

  • nie ukończyć studiów wyższych
  • nie mieć życia prywatnego
  • posiadać zmysł ironicznej obserwacji
  • bezbłędnie mówić i pisać po polsku
  • pracować dzień i noc
  • nie przejmować się, jeżeli 90% tekstów będę mu odrzucać dla samej zasady
  • nie pić
  • nie palić
  • nie podrywać nikogo z redakcji (w tym mnie)
  • być tak bogatym, żeby osobiście zaprenumerować 20 tysięcy egzemplarzy

Prawdziwy kandydat zapewne będzie:

  • mieć ukończone studia (albo: w trakcie, co jeszcze gorsze)
  • mieć życie prywatne przeszkadzające w pisaniu
  • posiadać nieleczony odruch niechęci do podejmowania jakiegokolwiek wysiłku
  • robić żenujące błędy
  • pić
  • palić
  • gejem
  • bez pieniędzy

Ale jestem w stanie to znieść.

Pod warunkiem jednakże, że od czytania jego tekstów dostanę kolki ze śmiechu.

Albo przynajmniej uśmiechnę się półgębkiem.

To co, jacyś chętni?

Propozycja nie do odrzucenia
2 miesiące temu

  Dostałem już chyba czternasty list z propozycją pisania artykułów. We wszystkich poprzednich doceniono mnie jako pisarza i zaproponowano pisanie. Czyżby ktoś czytał "Teorię Portali"? Tym razem zgłosił się człowiek przez GolenLine. Napisał tak (można przewinąć, bo nudne jak cholera):
Witam pracuję dla Software Developer’s Journal mam do zaoferowania możliwość napisania dla naszego pisma artykułu. Pismo to zajmuje się przedstawianiem najnowszych rozwiązań oraz gotowych pomysłów z zakresu programowania. Artykuł, który miałby się znaleźć w najnowszym wydaniu czasopisma musi być gotowy na 20...

 

Dostałem już chyba czternasty list z propozycją pisania artykułów. We wszystkich poprzednich doceniono mnie jako pisarza i zaproponowano pisanie. Czyżby ktoś czytał "Teorię Portali"?

Tym razem zgłosił się człowiek przez GolenLine. Napisał tak (można przewinąć, bo nudne jak cholera):


Witam pracuję dla Software Developer’s Journal mam do zaoferowania możliwość napisania dla naszego pisma artykułu. Pismo to zajmuje się przedstawianiem najnowszych rozwiązań oraz gotowych pomysłów z zakresu programowania. Artykuł, który miałby się znaleźć w najnowszym wydaniu czasopisma musi być gotowy na 20.03.2012 r. Jego tematyka musi mieścić się w następujących ramach :

Zarządzanie projektami IT :O wdrażaniu oprogramowania, Ciągła Integracja, Agile w TPM, Dlaczego i jak wdrażać kulturę zarządzania projektami w firmie, Komunikacja w projekcie.
Artykuł musi zawierać około 17500 znaków oraz grafik z listingami. Treść oraz pomysł na artykuł są dowolne jednak muszą zawierać się w wyżej wymienionej tematyce oraz być czytelne i zrozumiałe dla czytelnika, powinny one zawierać gotowe rozwiązania, które programiści mogliby zastosować w swojej pracy. Jeśli jest Pan zainteresowany, bądź ma jakieś pytania proszę o maila zwrotnego. 
P.S. Jeśli nie jest Pan zainteresowany, być może zna Pan kogoś kto chciałby taki artykuł napisać. Pozdrawiam Jakub P.........


Hm.

Inaczej mówiąc, czy jestem zainteresowany pracować dla was za darmo? Niech pomyślę.

Nie.

Ale mam kontropropozycję. Może ktoś z was też skorzysta?


Witam.

Pracuję dla gazety "Ironizator" (www.ironizator.com) i mam do zaoferowania możliwość napisania dla mojego pisma artykułu. Pismo to zajmuje się przedstawianiem idiotyzmów tego świata w ironiczny sposób oraz szarganiem świętości, zwłaszcza tych, które są rażąco głupie. Tekst, który miałby się znaleźć w najnowszym wydaniu czasopisma musi być gotowy na 20.03.2012 r. Jego tematyka musi mieścić się w następujących ramach:

Nabijanie się z zarządzania projektami IT, absurdy przy wdrażaniu oprogramowania, wesołe acz katastrofalne skutki błędów w oprogramowaniu powstałych w efekcie pijaństwa, PKP w MP3, JP2 w KRK, CHWDP w RP3, dlaczego i jak spamować ludzi głupimi mailami z propozycjami, które niczego nie proponują oraz jak pisać ironiczne odpowiedzi na takie maile.

Mogą też być dowolne inne tematy, byle sarkastyczne, ironiczne i wywołujące śmiech pomagający przy wypróżnianiu (taki jest profil miesięcznika).

Artykuł musi zawierać przynajmniej 1500 znaków. Nad każdym pierwszym słowem akapitu należy się pomodlić, a przy ostatnim zaśpiewać jedną zwrotkę z repertuaru Maryli Rodowicz. Treść oraz pomysł na artykuł są zupełnie dowolne, jednak muszą być takie, jak sobie życzę.

Jeśli jest pan zainteresowany, bądź ma jakieś pytania, proszę o maila zwrotnego.


Pozdrawiam,

Baron Martin Lechowicz

 

 

Drugi numer
3 miesiące temu

Tak! Drugi numer "Ironizatora" już w druku! W marcu będzie można poczytać na sedesie: o tym, jak pan Michał szedł po paszport pełną żalu, skandaliczną opowieść o dyrektorze liceum, który zwariował o dziwnej alergii, która - miejmy nadzieję - nie jest zaraźliwa, oraz nowa, praktyczna seria: Poradnik życiowy. Gazetka poleci w świat w poniedziałek, więc możesz się jeszcze załapać i zaprenumerować. Pamiętaj:
Prenumerując "Ironizator" pomagasz głodnym dzieciom*!     * - czytając w toalecie humorystyczne teksty rozluźniasz zwieracze odbytnicy, w efekcie czego proces d...

Tak! Drugi numer "Ironizatora" już w druku!

W marcu będzie można poczytać na sedesie:

  • o tym, jak pan Michał szedł po paszport
  • pełną żalu, skandaliczną opowieść o dyrektorze liceum, który zwariował
  • o dziwnej alergii, która - miejmy nadzieję - nie jest zaraźliwa, oraz
  • nowa, praktyczna seria: Poradnik życiowy.

Gazetka poleci w świat w poniedziałek, więc możesz się jeszcze załapać i zaprenumerować.

Pamiętaj:
Prenumerując "Ironizator" pomagasz głodnym dzieciom*!

 

 

* - czytając w toalecie humorystyczne teksty rozluźniasz zwieracze odbytnicy, w efekcie czego proces defekacji przebiega sprawniej, dzięki czemu dzieci, które czekają aż zrobisz im kolację, czekają zdecydowanie krócej!

Jesteś już subskrybentem?

Zaloguj się!

Biuro Informacji

Chcesz poczytać o prenumeracie?
Kliknij.

Masz więcej pytań?
Kliknij.

Chcesz zobaczyć filmik?
Kliknij.

Wirtualne życie

To jest sam dół strony. Niżej już nic nie ma.